piątek, 7 grudnia 2012

Anioły Michała



Koniec listopada i grudzień, to dla mnie maraton wystawienniczy. Przepraszam wszystkich moich blogowych przyjaciół, że Was zaniedbuję. Nic nie piszę i nie odwiedzam Waszych niewątpliwie ciekawych blogów. Zakręciłam się jak ten słoik. Komputer omijam szerokim łukiem i biegam z pędzlem w dłoni.
Uf... Całe szczęście, że już się odbył wernisaż Michała, z którego fotki są tutaj. Mam w tym także swój udział, dzięki czemu anioły są kolorowe :) 






Czeka nas jeszcze wieszanie ogromnych aniołów na chórze w kościele, to też będzie swojego rodzaju wernisaż :) Do Świąt muszą zawisnąć, by zagrać na pasterce piękne polskie kolędy.
Zaraz po Świętach będzie  już tylko wernisaż wystawy moich obrazów, połączony z otwarciem naszej galerii. Dobrzy aniołowie pomóżcie mi! Może ktoś pomoże w sprzątaniu i urządzi Święta, bo w tym roku, sorry... ale chyba nie dam rady.

5 komentarzy:

  1. Oooo cieszę się, będą nowe fotki, piękne Anioły, obrazy! Będzie pięknie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Zosieńko kochana, za promocję :)
    W sprzątaniu Ci pomogę, jak zawsze, przecież wiesz :)

    OdpowiedzUsuń