| akryl 13 x 1 |
sobota, 15 grudnia 2012
środa, 12 grudnia 2012
Aniołek dobrych snów
| akryl 13x18 |
W trakcie przygotowań do wystawy potrzebny jest czasami jakiś dystans. I właśnie wtedy powstają takie małe obrazki, na przykład z aniołkami. A tak w ogóle zostałam sprowadzona na ziemię, bo przedwczoraj zadzwoniła do mnie teściowa z zapytaniem: "czy już masz zrobione zakupy i co ze Świętami?" :)
piątek, 7 grudnia 2012
Anioły Michała
Koniec listopada i grudzień, to dla mnie maraton wystawienniczy. Przepraszam wszystkich moich blogowych przyjaciół, że Was zaniedbuję. Nic nie piszę i nie odwiedzam Waszych niewątpliwie ciekawych blogów. Zakręciłam się jak ten słoik. Komputer omijam szerokim łukiem i biegam z pędzlem w dłoni.
Uf... Całe szczęście, że już się odbył wernisaż Michała, z którego fotki są tutaj. Mam w tym także swój udział, dzięki czemu anioły są kolorowe :)
Zaraz po Świętach będzie już tylko wernisaż wystawy moich obrazów, połączony z otwarciem naszej galerii. Dobrzy aniołowie pomóżcie mi! Może ktoś pomoże w sprzątaniu i urządzi Święta, bo w tym roku, sorry... ale chyba nie dam rady.
sobota, 10 listopada 2012
Pozdrowienia z Serengeti National Park
kocham dziką przyrodę
rośliny smagane ciepłym oddechem słońca
egzotyczne owady modlące się do odbicia bóstwa
Chepri w połyskliwym pancerzu skarabeusza
siedząc w miękkim fotelu wysyłam greeting cards
from Africa
środa, 31 października 2012
Malowany farbami szkliwnymi.
Żałuję, że nie mam swojego pieca w którym mogłabym utrwalić to co
namaluję na szkle. Farby szkliwne, żeby na stałe wtopić w szkło,
wymagają bardzo wysokich temperatur i zwykły piekarnik niestety nie
wystarczy. Do zaprzyjaźnionej firmy, w której jest odpowiedni piec,
mam 60 kilometrów. Piec jest duży i nie opłaca się wypalać w nim kilku
małych kawałeczków szkła. Musiałam uzbroić się w cierpliwość.
Doczekałam się wreszcie i oto końcowy efekt mojej pracy. A tu pokazuję etapy projektowania
wtorek, 23 października 2012
Nowele Stefana Grabińskiego - ilustracje (9)
Lecz czułem jego jeszcze obecność w powietrzu, była nieuchwytna, niezmiernie rozrzedzona, lecz mimo wszystko była
("Szary pokój")
środa, 17 października 2012
Nowele Stefana Grabińskiego - ilustracje (8)
- Przyznam ci się, że rzeczywiście już od dłuższego czasu dostrzegam dziwaczną zmianę w twoich ruchach. Mam wrażenie, że gesty, które wykonujesz, to nie te dawne, twoje, do jakich przywykłem, lecz jakieś obce, skądś przyjęte, jak gdyby ktoś drugi kierował niemi, usadowiwszy się w twem wnętrzu. Wyglądasz na aktora, który genialnie wżył się w cudzą mimikę.
- Rzecz szczególna.
I mimowolnie odwróciłem się ku lustru i przypatrywałem się sobie uważnie.
("W willi nad morzem")
Subskrybuj:
Posty (Atom)


